Rowerem na Spisz
ROZRYWKA - Aktualności
sobota, 20 grudnia 2008 12:33
Pewien wrześniowy weekend postanowiliśmy spędzić jak zwykle na rowerach. Wybór padł na słowacki Spisz, a dokładnie na Levoce, o której mówi się, że jest najjaśniejszym klejnotem  w spiskiej koronie.  Wystartowaliśmy z Krościenka n/Dunajcem w kierunku Niedzicy i Spisska Stara Ves. W okolicy Relov, rozpoczęliśmy wspinaczkę na Magurske Sedlo (949 m n.p.m), skąd rozpościera się piękna panorama. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej delektując się nadal pięknymi widokami i prędkością na zjeździe, przy okazji uczestnicząc w wyścigu kolarskim. Nasza wyprawa wiodła dalej poprzez  miejscowości Spisska Bela, Keźmarok i znaną z kąpielisk Vrbov. Wreszcie po południu dotarliśmy do celu naszej wyprawy Levocy, która leży na północnym skraju Kotliny Hornadzkiej, u podnóża południowych zboczy Gór Levockich. Wysoko nad miastem wznosi się Marianska Hora (781 m n.p.m) z neogotyckim kościołem Nawiedzenia Najświętszej Panny Marii (podniesionym do godności bazyliki 4 lipca 1984roku), miejscem największego na Słowacji spotkania pielgrzymów, na początku lipca.

 

W 1996 roku w pielgrzymce uczestniczył papież Jan Paweł ll. Również i my rozpoczęliśmy mozolną wspinaczkę do bazyliki. Trud się opłacił, bo mogliśmy zobaczyć w świątyni przepiękną figurę Matki Boskiej, a na zewnątrz rozległą panoramę na całą Levocę oraz napić się wspaniałej wody ze źródełka. W drodze na upragniony nocleg, do Levockiej Doliny, skorzystaliśmy (za namową miejscowych kolarzy) ze skrótu przez las i tak zakończył się pierwszy etap podróży.

Niedzielny poranek powitał nas piękną  słoneczną pogodą, która w dalszej części dnia przeszła w upał dochodzący do 35 stopni. Dalszą wyprawę rozpoczęliśmy od Mszy Św. w gotyckim kościele św Jakuba usytuowanym  na Placu Mistrza Pawła w Levocy. Wewnątrz świątyni znajduje się ołtarz główny św. Jakuba o wysokości 18,6 m i jest on największym tego typu ołtarzem na świecie. Wykonano go w latach 1507–1517 w pracowni mistrza Pawła. Rundą po centrum starej Levocy pożegnaliśmy to urocze i piękne miasteczko. Następnym etapem naszej podróży było Spisske Podhradie z miejskim rezerwatem zabytkowym Spisska Kapitula oraz Spissky Hrad. Zamek ten ze swoją powierzchnią ponad 4 ha jest jednym z największych w Europie Środkowej zrujnowanych zespołów zamkowych. Jego rozłożysta sylwetka na trawertynowym wzniesieniu stanowi prawdziwą ucztę dla oczu. Zostawiając zamek za plecami ruszyliśmy bocznymi drogami w kierunku Stara Lubovna. Tam na wapiennej skale również wznosi się piękny zamek. My oglądaliśmy go tylko z daleka, bo musieliśmy pędzić w kierunku Cerveny Klastor, żeby zdążyć jeszcze przed zmrokiem nacieszyć wzrok widokiem przełomu Dunajca, jadąc wzdłuż niego Trasą Pienińską.

To był ostatni etap naszej wyprawy na Spisz w trakcie której przejechaliśmy 222 km i pokonaliśmy 2965 m przewyższeń. Pomimo przebytych trudów z wielką chęcią wrócilibyśmy tam jeszcze raz. Uczestnikami tej wycieczki rowerowo-krajoznawczej byli Witek Gorczyca i Waldek Szot z Brzeska oraz Łukasz Fistek z Tarnowa.

[ws/PB] 


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pro092017

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .