Reklama
Region: Dwa miliony „wyparowały” z banku
WYDARZENIA - Region Tarnowski
czwartek, 11 sierpnia 2011 22:39

Sąd Rejonowy w Tarnowie postanowił aresztować Macieja P. Trzy najbliższe miesiące spędzi on w Zakładzie Karnym – w Areszcie Śledczym. Za kradzież blisko dwóch milionów złotych grozi mu do 10 lat więzienia. Wczoraj pracownicy tarnowskiego oddziału Alior Banku porządkowali dokumenty. Od dwóch dni pracują, po kilkanaście godzin dziennie, by zinwentaryzować wszystkie transakcje bankowe. – Aż trudno w to uwierzyć. Taki miły, serdeczny, ciepły mężczyzna. Był bardzo lubiany przez nasz zespół. Kto, by pomyślał – mówiła nam jedna z pracownic Alior Banku.

Jak czytamy w komunikacie prasowym Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą KMP w Tarnowie realizując własne materiały operacyjne zatrzymali na gorącym uczynku w dniu 9 sierpnia br. 28-letniego mieszkańca Tarnowa. - Mężczyźnie zarzuca się , że w okresie od sierpnia 2009 roku do chwili zatrzymania przywłaszczył sobie z kont klientów banku kwotę sięgającą 2 000 000 zł. Mężczyzna jest podejrzany o szereg oszustw, podrabianie podpisów, zmianę danych w systemie informatycznym oraz defraudację pieniędzy na szkodę banku i jego klientów.

Wstępne ustalenia pozwalają przypuszczać , że działanie mężczyzny polegało na tym , że bez wiedzy klientów zrywał ich lokaty terminowe i przelewał gotówkę na swoje rachunki. Mężczyzna w dniu 10 sierpnia br. został doprowadzony przez policjantów do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie. Sąd Rejonowy w Tarnowie zastosował wobec 28-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy – mówi nam aspirant Robert Kozak, rzecznik prasowy KMP w Tarnowie. 28-letni pracownik Alior Banku w Tarnowie przez około rok kradł pieniądze z lokat klientów. W banku pracował 2 lata. Marcin Stępień zastępca prokuratora rejonowego w Tarnowie, kontrolowane są teraz konta, na które przelewał skradzione pieniądze. Na razie nie wiadomo, ile ich uda się odzyskać. Do tej pory ustalono 15-stu klientów, którym zginęły pieniądze w banku. Podejrzany zrywał lokaty, częściowo podrabiał podpisy klientów. - W systemie bankowym wyglądało to tak, jakby klient faktycznie przyszedł do banku i wypłacił pieniądze ze zlikwidowanego konta. W rzeczywistości on wynosił pieniądze albo przelewał na rachunki w innych bankach - mówi prokurator Marcin Stępień.

[mir]


Komentarze (1)

Pseudonim : barti 14 sierpień 2011 00:59
i tv. Złodzieja trzeba utrzymać

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr092020

bs2020a

arteon

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .