Będzie farma wiatraków
WYDARZENIA - Relacje TV
wtorek, 26 czerwca 2012 22:54

konferencjawiatrakiBudowa farmy wiatraków w Borzęcinie jest już przesądzona. W sumie, na terenie ponad 100 hektarów stanie 17 konstrukcji. Sam maszt pod wiatrak będzie miał blisko 120 metrów. Przy zastosowaniu największego wirnika wiatraka - śmigła, będzie miał wysokość ponad 170 metrów. Taka konstrukcja będzie widoczna z kilkunastu co najmniej kilometrów. Niektórzy mówią, że z ponad 20. Inwestor wystąpił właśnie o wydanie decyzji środowiskowej. - Wraz z siedemnastoma wiatrakami chcemy na terenie Przyborowa, wybudować także elektrownię fotowoltaiczną. Ta druga, jeśli wszystko dobrze się ułoży, będzie gotowa jeszcze jesienią 2012 roku. Mam nadzieję, że wszystkie prace zakończymy do jesieni 2013 roku. Będzie to największa farma wiatraków w Małopolsce. Na Pomorzu, gdzie układ róży wiatrów jest lepszy, nie ma potrzeby budowania tak wysokich masztów. By uzyskać tutaj jak najlepszy efekt, musimy wybudować wiatraki o wysokości około 175 – tłumaczy nam Andrzej Grosicki, z firmy Vendor Wind sp. Z o.o., inwestor przedsięwzięcia.

 

Chwalił władze gminy za szybka reakcje i ułatwienie w pozyskaniu wszelkich pozwoleń. Jak wynika z jego informacji 13 wiatraków zostanie zlokalizowanych na terenie gminy Borzęcin, cztery w Wokowicach, w gminie Brzesko. W tej drugiej gminie jednak proces wydawania stosownych pozwoleń jest znacznie opóźniony. Obecne na spotkaniu przedstawicielki inwestora: Marta Kupis i Agnieszka Banaszkiewicz mówiły o założeniach technicznych projektu. – Fotowoltaiczne rozwiązania to nowość na polskim rynku. To, co chcemy zastosować w Przyborowie, to będzie największa taka elektrownia w Polsce, będzie niemal cztery razy większa od tej, która niedawno została uruchomiona w Wierzchosławicach. A wszystko po to, by Polska spełniła dyrektywę unijna, która nakazuje nam, by docelowo co najmniej 15 procent energii było z energii odnawialnej - tłumaczyła nam Agnieszka Banaszkiewicz. W przypadku tej inwestycji stopa zwrotu nakładów wynosi od 6 do 10 lat. Maksymalnie 10 lat, przy obecnych cenach energii elektrycznej i cenie, którą płacą producenci – koncerny energetyczne – wytwórcom energii, wynosi stopa zwrotu nakładów na farmę wiatraków. Gra warta jest świeczki, bo urządzenia będą pracowały co najmniej lat 30. – Budowa będzie szła bardzo sprawnie. Nie będzie także problemu z włączeniem się do systemu energetycznego Polski, do stacji TRAFO w Biadolinach jest pięć kilometrów. Kabel z prądem zostanie zakopany w ziemi – mówi nam prezes Marta Kupis.

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

Jaki jest koszt inwestycji? Gigantyczny. Koszt budowy jednego wiatraka to wydatek rzędu… 3.5 miliona euro. W sumie budowa farmy i elektrowni fotowoltaicznej wraz z remontem dróg, zabezpieczeniem terenu, to wydatek rzędu około 250 milionów złotych. – Tylko od szybkości uzyskania stosownych pozwoleń będzie zależało kiedy zakończymy całą inwestycję. Jesień 2013 roku, wpięcie się do sieci energetycznej, to realny termin, ani optymistyczny, ani pesymistyczny – mówi nam Andrzej Grosicki. Jak mówi wójt Janusz Kwaśniak wybór Borzęcina w powiecie brzeskim nie jest przypadkowy. Specjalistyczne badania potwierdziły, że na wysokości około 90 - 140 metrów nad gruntem wiatr wieje na tyle mocno, że z łatwością może wprawić w ruch gigantyczne wiatraki, które produkować będą energię elektryczną. - Budowa rozpocznie się w przyszłym roku. Rozruch potrwa kilka miesięcy. Inwestycja może się zwrócić inwestorowi w ciągu 7 - 10 lat. - Gra warta jest świeczki. Ze wstępnych, bardzo ostrożnych szacunków wynika, że w ramach podatków lokalnych, na konto gminy co roku będzie wpływało co najmniej półtora miliona złotych, może nawet dwa miliony - mówi Janusz Kwaśniak, wójt Borzęcina. Nie wykluczone, że mieszkańcy zapłacą znacznie taniej za prąd. - O tym jednak za wcześnie, by mówić. Jak farma wystartuje to będziemy na ten temat rozmawiali z dostawcami energii. Uwolnienie cen prądu ułatwi nam sprawę – mówi wójt Kwaśniak. Farma powstanie na obszarze ponad 100 hektarów, położonych w południowej część gminy pomiędzy miejscowościami Borzęcin, Przyborów, Bielcza oraz Łęki i Wokiwce (gmina Brzesko). Koncepcja zakłada, że wysokości wiatraków będzie wynosiła 120 metrów. Samo ramię (śmigło) będzie miało nawet około 60 metrów. Konstrukcje widoczne będą z odległości co najmniej 20 kilometrów. Elektrownia będzie codziennie produkować ponad 408 megawatów prądu. Tyle energii zużywa średnio populacja około 40 tysięcy osób. Przypomnijmy: zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, Polska powinna 15 proc. swojego zaopatrzenia w energię elektryczną pokryć ze źródeł odnawialnych. Na razie jest to niewiele ponad 4 proc. Obecnie około 50 farm wiatrowych w Polsce produkuje w sumie niecałe 400 megawatów prądu w ciągu godziny pracy.

[pr]


Komentarze (1)

Pseudonim : xxxxx 18 sierpień 2013 13:23
ale dziwne,zero reakcji ludzi na takie inwestycje-/szkodliwe dla zdrowia/....

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr102017

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .