Robin Hood ze Szczepanowskiego Lasu – rozmowa z Markiem Dadejem
WYDARZENIA - Brzesko
środa, 18 października 2017 14:44

Dyrektor Brzeskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji znalazł się ostatnio pod ostrzałem krytyki artykułowanej przez pewnego felietonistę, który w przeszłości również zasiadał na tym stanowisku. Czy te niskie oceny są zasadne? Czy ów felietonista ma moralne prawo wypowiadać się na temat pracy swojego następcy? Poprosiliśmy o rozmowę samego zainteresowanego, czyli Marka Dadeja, dyrektora BOSiR-u. A oto zapis tej rozmowy.


Panie Marku, jak samopoczucie?
Całkiem dobre, jeśli zważyć, że po kilkumiesięcznym kryzysie, nazwijmy go, personalnym, wychodzimy na prostą.  Pływalnia znów tętni swoim właściwym rytmem. Powodem do satysfakcji jest także fakt, że wzrasta zainteresowanie udziałem w zajęciach prowadzonej przez nas sekcji pływackiej. To zrozumiała i naturalna reakcja na sukcesy Wojtka Wojdaka, który ponownie reprezentuje nasze barwy i po tym powrocie odnalazł w sobie nowe siły. To oczywiście zasługa Marcina Kacera, który zajmuje się szkoleniem uzdolnionej pływacko młodzieży. Dzięki osiągnięciom tych dwóch panów BOSiR systematycznie winduje się w górne rejony krajowego rankingu Coraz lepiej radzi sobie też sama młodzież. Powinno być jeszcze lepiej, bo powrócił do nas także Krystian Bałabuch, który jeszcze niedawno pływał pod banderą AZS AWF Kraków. Prężnie rozwija się też nasza sekcja kręglarska z Jakubem Kuryło na czele. Nie ma w sportowej geografii gminy takiego klubu, który ma w swoim dorobku dwa srebrne medale Mistrzostw Świata. To wydarzyło się właśnie w tym roku. Cieszy również uszczelniony system ściągalności opłat za korzystanie ze Strefy Płatnych Parkingów.    


A jednak jest ktoś, kto kieruje wiele zarzutów pod Pana adresem.
Mowa oczywiście o Robin Hoodzie ze Szczepanowskiego Lasu.


Robin Hoodzie?
Ów jegomość, kiedy jeszcze pełnił funkcję dyrektora BOSiR, założył sekcje łuczniczą. Sekcja, jak szybko powstała, tak szybko zniknęła. Tak samo jak łuki, które zakupił, a które nie wiadomo do dziś, gdzieś wyparowały. Być może rozdał je członkom swojej drużyny, która czai się teraz gdzieś w zakamarkach Szczepanowskiego Lasu.


Bądźmy poważni, tak jak i zarzuty, które ten pan stawia. Na przykład na temat dużych strat, które w tym roku wygenerował BOSiR.  
Kieruję instytucją, która z racji swojej misji skazana jest na stałe dofinansowanie z miejskiej kasy. Naszym zadaniem jest dążenie do tego, aby ten deficyt był jak najmniejszy i pod tym względem w ostatnich latach BOSiR prezentuje się bardzo dobrze.  Ten pan nie powinien w ogóle wypowiadać się na temat strat, bo sam ma wiele na sumieniu w tym zakresie. Kiedy sam był dyrektorem, nie wdrożył procedur windykacji w Strefach Płatnych Parkingów. Nie zrobił tego, przez co w ciągu pięciu lat naraził gminę na straty. Na tym nie koniec. Ten pan zapomniał o płaceniu pracownikom dodatków stażowych. Później trzeba było to wyrównać, już z odsetkami, a to dodatkowa strata dla gminy, sięgająca około stu tysięcy złotych. To się chyba nazywa brak kompetencji i niegospodarność.


Teraz to pan stawia poważne zarzuty.
Mam na to dowody, więc je stawiam. Dodam w takim razie, że ten pan naciągał miejski budżet także zaspokajając swoje partykularne interesy. W godzinach pracy jeździł regularnie do Krakowa na podyplomowe studia. Chyba nie był zbyt zdolnym studentem, skoro do tej pory nie pochwalił się żadną aplikacją. A za studiowanie w godzinach pracy płacili przecież podatnicy. Zapewne tylko bogaci, bo przecież Robin Hood zabierał bogatym, a rozdawał biednym. Swoich wojów ubierał także w godzinach pracy, rękami pracowników.


Nie rozumiem.
Zacytuję więc treść oficjalnego oświadczenia pewnej pracownicy, która zatrudniona tu była w czasie, gdy dyrektorem był ów Robin Hood. „Oświadczam, że szyłam dla wojów szczepanowskich stroje około 4 miesięcy w czasie pracy”. Zapraszam do lektury protokołu z kontroli doraźnej skargi NSZZ Solidarność przy BOSiR sporządzony 1 grudnia 2008 roku. Z tego protokołu możemy dowiedzieć się na przykład, że księgowość BOSiR-u zajmowała się rozliczaniem działalności OSP Szczepanów, kasjerki przyjmowały wpłaty od członków KS Wiking, niebędącego w strukturach BOSiR, pracownicy nie tylko szyli stroje dla wojów, ale też remontowali salę LOK Brzesko. Dziwni to byli pracownicy, bo w większości było to „bydło, debile i downy.”


Panie Marku, niech Pan zważa na słowa.
To nie są moje słowa. To cytat z protokołu, o którym wcześniej mówiłem. W taki sposób zwracał się do swoich pracowników ówczesny dyrektor, co potwierdziła kontrola. Tak zwracał się do nich człowiek, który reklamuje się jako osoba pomagająca ofiarom przemocy w rodzinie. Mówił tak w większości do kobiet, ale i do mężczyzn. Nie mogę zrozumieć, skąd u niego wziął się ten język nienawiści.


Język nienawiści?
Moja opinia nie jest odosobniona. Pana Robin Hooda mianował kiedyś na to stanowisko Jan Musiał, który był wtedy burmistrzem. Kiedyś już o tym mówiłem, ale przypomnę, że po latach Jan Musiał na facebooku napisał tak: „I proszę, zachowaj trochę kultury i z nienawistnymi wpisami wyżywaj się na swojej osi czasu. Przypomniałem sobie, że wiele osób upominało mnie, że nie powinieneś pracować będąc moim pracownikiem na stanowisku dyrektora, bo zrażasz ludzi do siebie. Nie zrobiłem tego, zrobili to inni i chyba mieli rację.”

Pan Robin Hood zarzuca mi, że zbyt długo trwała ostatnia przerwa technologiczna na pływalni. Według niego wystarczą dwa-trzy dni. Dlaczego więc w ostatnim roku jego działalności ta przerwa trwała aż trzy tygodnie? Pan Robin Hood atakuje głównie mnie, a nie placówkę, którą administruję. Ja nie jestem winien temu, że przegrał konkurs, w którym obaj startowaliśmy. Konsekwentnie używam zwrotu „Robin Hood', bo chciałbym, żeby ta rozmowa została potraktowana jako felieton. Bez nazwisk proszę.


Dziękuję za felieton
Felieton zanotował Waldemar Pączek 


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pro092017

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .