Reklama
Rozmowa z Jackiem Hudymą, wicestarostą tarnowskim
WYDARZENIA - Region Tarnowski
czwartek, 27 sierpnia 2020 21:04

Wszystko wskazuje na to, że nie spełni się czarny scenariusz, kreślony przez niektórych samorządowców. Według nich do remontu mostu na Dunajcu, w Ostrowie nie dojdzie w ogóle, tymczasem…
Tymczasem mamy dobre wieści. Niedawno powiat tarnowski otrzymał cztery miliony złotych z rezerwy ogólnej budżetu państwa na pierwszy etap remontu mostu nad Dunajcem w Ostrowie. Symboliczny czek, gwarantujący przyznanie dofinansowania, w imieniu premiera Mateusza Morawieckiego przekazała na ręce władz powiatu, poseł na Sejm RP Anna Pieczarka. Jakiś czas temu ogłoszony został przetarg na pierwszy etap remontu zamkniętej jesienią 2019 roku    przeprawy w Ostrowie. Obejmie on rozbiórkę starej konstrukcji, wzmocnienie podpór oraz przełożenie kanalizacji i światłowodu. Otwarcie ofert miało miejsce 20 sierpnia. Wiele wskazuje na to, że niebawem rozpoczną się prace. Mamy teraz przełomowy moment dla realizacji tego niełatwego projektu jakim jest wyremontowanie i ponowne uruchomienie mostu w Ostrowie.

Na tym jednak dobre wieści się nie kończą?
To prawda, nie tylko otrzymaliśmy dofinansowanie z budżetu państwa na pierwszy etap prac i ogłosiliśmy przetarg, ale także złożyliśmy dokumenty do wojewody o pieniądze z Funduszu Dróg Samorządowych na roboty zaplanowane w przyszłym roku. Staramy się o maksymalne dofinansowanie. Chodzi o kwotę około 30 milionów złotych. Mamy również wszystkie zgody i uzgodnienia, aby mogła ruszyć ta inwestycja.

Przysłowiowe „trzy grosze” dorzuci także marszałek Małopolski?
Te przysłowiowe „trzy grosze” to milion złotych. Ostatnio zarząd województwa małopolskiego, przekazał na ten cel taką kwotę. Pragnę serdecznie podziękować   marszałkowi Witoldowi Kozłowskiemu, wicemarszałkowi Łukaszowi Smółce, wicemarszałkowi Edwardowi Czesakowi za pilotowanie tej sprawy i pomoc w pozyskaniu tej kwoty. Szczególne słowa podziękowania kieruję na ręce poseł Anny Pieczarki, która mocno zabiegała w Warszawie o wsparcie finansowe dla powiatowej inwestycji oraz za to samo wiceminister zdrowia Józefie Szczurek-Żelazko. Premier Mateusz Morawiecki osobiście zainteresował się tą sprawą. Zależy mu na jak najszybszym uruchomieniu tego mostu. Te cztery miliony złotych to kwota na dziś. W przyszłym roku możliwe jest kolejne dofinansowanie, aby inwestycja została domknięta i w drugiej połowie 2021 roku można było korzystać z przeprawy w Ostrowie.

Teraz chyba ruch po stronie gminy Wierzchosławice i Radłów – mieszkańcy tych terenów korzystają na co dzień z tej przeprawy. Dorzucą się do inwestycji?
Powiem krótko: liczą na włączenie się gminnych samorządów zainteresowanych jak najszybszym przywróceniem ruchu w tym miejscu. To dla wójta Wierzchosławic Andrzeja Mroza oraz burmistrza Radłowa Zbigniewa Mleczki swego rodzaju sprawdzian intencji. Nawet po kilkaset tysięcy byłoby gestem nie do pogardzenia.

Powiat ma środki na wkład własny?
Jak najbardziej. W budżecie powiatu tarnowskiego zagwarantowane są pieniądze na wkład własny do pierwszego etapu tego przedsięwzięcia, który zrealizowany zostanie w tym roku.

Wiele wskazuje na to, że w tej kadencji samorządu wybudowany zostanie łącznik z autostrady w Wierzchosławicach. Kolejny sukces…
Samorząd Województwa Małopolskiego, a dokładnie radni Prawa i Sprawiedliwości wraz z zarządem są zdeterminowani, aby jak najszybciej wybudowana została droga łącząca węzeł autostradowy w Wierzchosławicach z Mościcami i dalej ze Strefą Aktywności Gospodarczej w Tarnowie. Powstanie nowy odcinek drogi wojewódzkiej o długości 2,6 km z mostem nad Dunajcem o dł. około 830 m, a koszt inwestycji wyniesie przeszło 141 mln zł. Jakiś czas temu została podpisana umowa między Zarządem Dróg Wojewódzkich a firmą METROSTAV Polska S.A. Przygotowania do budowy nowej drogi wojewódzkiej z Mościc przez Kępę Bogumiłowicką i Ostrów do ronda w Wierzchosławicach, tak ważnej dla mieszkańców i gospodarczego rozwoju regionu tarnowskiego, trwały wiele lat, ale inwestycja napotykała na różne przeszkody. Poprzedni przetarg został unieważniony, gdyż najtańsza oferta wynosiła 206 mln zł, a tak dużych pieniędzy nie było zagwarantowanych w budżecie Województwa Małopolskiego. Nowy Zarząd Województwa szybko przystąpił do działania w tej sprawie. Na początku 2019 roku w tarnowskim starostwie doszło do spotkania Zarządu Małopolski z przedstawicielami zainteresowanych samorządów oraz Grupy Azoty. Wkrótce spisane zostało porozumienie. Miasto Tarnów zadeklarowało wsparcie przedsięwzięcia kwotą 6 mln zł, Powiat Tarnowski obiecał dołożyć milion zł, Gmina Wierzchosławice 100 tys. zł. Natomiast Grupa Azoty zadeklarowała wsparcie analityczne. - Spore znaczenie miały podjęte negocjacje z Wodami Polskimi, które zgodziły się na obniżenie wymogów odnośnie podpór pod mostem, co znacznie obniżyło koszty. Dokonaliśmy montażu finansowego i takich przesunięć w budżecie, aby zabezpieczyć wystarczającą ilość środków finansowych na realizację tej inwestycji.

Jaki jest zakres tego zadania?
Zakres zadania obejmuje budowę nowego odcinka drogi wojewódzkiej z dwoma i trzema pasami ruchu o długości 2,6 km. Wybudowany zostanie most na rzece Dunajec o dł. około 830 metrów. Przebudowane zostaną skrzyżowania z drogami powiatowymi i gminnymi, powstanie też cała infrastruktura towarzysząca. Przy całej długości drogi będzie ciąg pieszo-rowerowy. Wykonane zostaną też zabezpieczenia związane z ochroną ujmowania wód w rejonie ujęć w Kępie Bogumiłowickiej i Zbylitowskiej Górze i ekrany dźwiękochłonne w miejscach zamieszkanych. Koszt tej inwestycji to przeszło 141 mln zł, a całkowita wartość zadania (dokumentacja, roboty, nieruchomości, nadzór, koszty pośrednie) to ponad 155 mln zł. Warto zaznaczyć, że unijna dotacja wynosi 133,5 mln zł, a z budżetu państwa udało się pozyskać przeszło 13 mln zł.

Tak wielkiej inwestycji w powiecie jeszcze chyba nie było?
To fakt.  Jej koszt to roczny budżet naszego powiatu. Dziękuję Zarządowi Województwa, a zwłaszcza. Budowa  łącznika potrwa trzy lata, a jej zakończenie planowane jest w 2023 roku.

Sporo się dzieje na drogach powiatu tarnowskiego?
W sumie ponad siedem milionów złotych otrzyma powiat tarnowski w ramach dotacji rządowej. To środki pozyskane z Funduszu Dróg Samorządowych.  Wartość kosztorysowa wszystkich inwestycji drogowych zaplanowanych w ramach Funduszu Dróg Samorządowych to ponad 14 mln zł. W tym roku dofinansowanie wynosi 4.8 mln zł, natomiast w 2021 roku ponad 2.4 mln zł. Wśród dofinansowania znalazły się następujące projekty: Przebudowa drogi powiatowej K. w centrum Zakliczyna, remont drogi powiatowej nr 1349K Wierzchosławice-Dwudniaki oraz remont drogi powiatowej nr 1356K Tarnów-Zakliczyn w miejscowościach Rzuchowa, Szczepanowice, Rychwałd, Lubinka, Janowice, Wróblowice, Lusławice. – Zamierzamy wyremontować drogę o długości ponad 4  kilometrów. Mam nadzieję, że w tym przypadku prace uda się wykonać jeszcze w tym roku. Na ten cel wydamy około 3.4 miliona złotych. Wynika z tego, że 1.7 miliona złotych stanowi dotacja z Funduszu Dróg Samorządowych, tyle samo będziemy musieli wysupłać z budżetu powiatu tarnowskiego. Ci którzy korzystają z drogi łączącej gminę Pleśna z Zakliczynem muszą uzbroić się w cierpliwość. W tym przypadku prace rozłożono  na dwa lata. Ta inwestycja będzie realizowana w ciągu dwuletnim. W końcu jest to kilka kilometrów drogi, na łączna kwotę blisko 11 milionów złotych. Przypomnę, że połowę tej kwoty pozyskaliśmy z Funduszu Dróg Samorządowych; drugą połowę będą stanowiły środki własne powiatu tarnowskiego.

- Niedawno samorząd Województwa Małopolskiego zdecydował o przekazaniu kolejnych karetek dla Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie. Ile jest tych pojazdów?
W początkowym protokole rozdysponowano 2 karetki, natomiast dzięki staraniom władz powiatu tarnowskiego w ramach zapobiegania i zwalczania koronawirusa SARS-CoV-2 zgodnie z ostatnim podziałem karetek, na Komitecie Sterującym ds. Koordynacji Nakładów na sektor Ochrony Zdrowia w maju 2020 roku ustalono, że Powiatowa Stacja Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie otrzyma 4 nowe karetki.  Wszystkie karetki będą w pełni wyposażone w sprzęt medyczny całkowicie bezpieczny w niesieniu pomocy zarażonym koronawirusem jak: mikrorespiratory, „LUKASY” (najnowszej generacji urządzenie do kompresji klatki piersiowej), system informatyczny, a także w urządzenia do dezynfekcji. Wartość jednego samochodu to ponad 600 tys. zł.

Powiatowe  Centrum Pomocy Rodzinie zmieniło swoją siedzibę. Była taka potrzeba?
Jak najbardziej. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie ma swoją siedzibę w centrum miasta, w budynku po byłym TARKONFEXie. Na parterze tego obiektu znajduje się Powiatowy Zespół Orzekania o Niepełnosprawności, natomiast na I piętrze jest  miejsce dla Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Obiekt, w przeciwieństwie do „starego” przy ulicy Szujskiego ma windę. Przypomnę, że w tym samym budynku znajduje się nasze Archiwum. Na II i III piętrze znajdą się akta, które do tej pory rozproszone były w w kilku miejscach w Tarnowie czy powiecie tarnowskim. Było kilka przesłanek zmiany siedziby PCPR. Po pierwsze lokalizacja: ul. Szujskiego nie jest w centrum. Nie wszyscy klienci PCPR przyjeżdżają do miasta samochodem, narzekali na to, że miejsce jest oddalone od centrum. Nie mniej istotne było to, że ten obiekt nie miał windy. Pracownicy PCPR z IV pietra musieli schodzić na parter, by załatwić sprawy ludzi niepełnosprawnych.

Koronawirus: słowo odmieniane na świecie we wszystkich przypadkach. Patogen nie oszczędza też powiatu tarnowskiego?
Oczywiście było to do przewidzenia. Myślę, że nikogo nie dziwi też, że tyle środków i czasu poświęcamy na walkę z koronawirusem. Nic w tym dziwnego, wszak zdrowie i życie człowieka, w tym przypadku mieszkańców powiatu tarnowskiego, ale w szerszym ujęciu Polaków w ogóle, to rzecz najważniejsza. Życie człowieka to wartość najwyższa. Musimy robić wszystko, by je chronić.

Zdajemy ten egzamin?
Póki co Polska, nasz rząd, samorządy, a przede wszystkim pracownicy służby zdrowia, zdają ten egzamin wzorowo. Nawet najwięksi malkontenci muszą przyznać, że radzimy sobie nieźle. Polska, jako pierwsza w Europie, wprowadziła pewne rozwiązania, co – miejmy nadzieję – doprowadziło do tego, że ilość osób, które zachorowała, jest znacznie mniejsza niż we Włoszech, Hiszpanii, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii czy krajach Beneluxu.

Sytuacja zmienia się, jest dynamiczna, w sumie nie wiemy w którym kierunku się potoczy.  Tymczasem powiatowi grozi żółta strefa?
To prawda. Trwa swego rodzaju „wojna”. Na razie wygraliśmy kilka pierwszych potyczek, ale wojna trwa w najlepsze… Ostatnie dwa tygodnie to czas kiedy liczba zachorowań w naszym powiecie wzrosła. Najpierw mieliśmy ognisko w Tuchowie, potem w naszym Domu Pomocy Społecznej w Sieradzy oraz w jednym z zakładów pracy na terenie Lisiej Góry. Cały czas musimy być czujni, musimy zachować wszelkie zasady bezpieczeństwa, bezwzględnie stosować się do zasad postępowania. Modele matematyczne stworzone przez naukowców jednoznacznie pokazują, że jeśli zachowamy pewne zasady, to nie dojdzie do wzrostu zakażeń poziomych.

Szczególne środki ostrożności podjęliście Państwo w Domach Pomocy Społecznej, ale zarażenia patogenem nie udało się jednak uniknąć?
Ubolewamy nad tym. Ale to co dzieje się na całym świecie, pokazuje że DPS, szpitale, zakłady pracy to miejsca podwyższonego ryzyka. To szczególne miejsca z racji tego, że przebywają tam albo osoby starsze, albo osoby ze znacznym upośledzeniem umysłowym czy fizycznym. Zdajemy sobie sprawę z tego, że są to instytucje, w których trzeba było wdrożyć procedury, które zminimalizują do maksimum ryzyko zarażenia naszych mieszkańców. Ale tego nie udało się uniknąć. Opracowaliśmy szczególne zasady postępowania – regulaminy, uczulamy przy okazji pracowników na kwestie zapewnienia odpowiednich warunków sanitarno – epidemiologicznych. Chciałbym powiedzieć, że w naszych jednostkach pracują osoby kompetentne, doskonale przygotowane do pracy w bardzo trudnych sytuacjach. Pracownicy Domów Pomocy Społecznej to osoby wykazujące się ogromną empatią. Wszyscy zostali poinstruowani o tym, jak postępować. Dla naszych pracowników to na pewno bardzo trudny okres, stresujący, mają przecież odpowiedzialną pracę. Za to wielkie zaangażowanie i serce, w imieniu własnym, starosty tarnowskiego Romana Łucarza, całego zarządu i radnych, serdecznie im dziękuję.
Rozmawiał: Mirosław Kowalski


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr092020

bs2020a

arteon

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .