Reklama
Rozmowa profesorem Kazimierzem Wiatrem, senatorem RP
WYDARZENIA - Region Tarnowski
poniedziałek, 31 sierpnia 2020 10:04

Rozmowa profesorem Kazimierzem Wiatrem, senatorem RP


Nasza rozmowa miała wyglądać zgoła inaczej. Kiedy przed kilkoma miesiącami umawialiśmy się na kolejny wywiad, to mieliśmy podsumowywać wybory prezydenckie i rozmawiać o planach prawicy na lata 2021 – 2023. Koronawirus, który od kilku miesięcy „panoszy” się na całym świecie, sprawił że to słowo odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Dotknął nas wszystkich. W tej sytuacji wszystko inne zeszło na drugi plan. Zdaliśmy egzamin w pierwszych miesięcy walki z pandemią?
Nie ma wątpliwości, że tak. Trudno się dziwić, że nasze życie polityczne i społeczne zostało podporządkowane walce z koronawirusem. Zdrowie i życie człowieka to sprawa najważniejsza. Życie człowieka to przecież wartość najwyższa. Dzisiaj musimy robić wszystko, by je chronić. Na razie Polska, nasz Rząd, samorządy, a przede wszystkim pracownicy służby zdrowia, wspierani przez służby mundurowe, zdają ten egzamin wzorowo. Nawet najwięksi malkontenci muszą przyznać, że z patogenem radzimy sobie naprawdę nieźle. Warto podkreślić, że Polska, jako pierwsza w Europie, wprowadziła pewne rozwiązania, co uchroniło nas przed lawinowym wzrostem zakażeń. Ciągle musimy być czujni, trzeba zachowywać wszelkie zasady bezpieczeństwa, bezwzględnie stosować się do zasad postępowania i do wytycznych resortu zdrowia oraz służb sanitarnych kraju.

Procedury procedurami, ale bez samokontroli efekty walki z koronawirusem mogą być mizerne?
Dlatego bardzo proszę wszystkich mieszkańców regionu tarnowskiego o przestrzeganie zasad. Ograniczmy do niezbędnego minimum kontakty, chrońmy siebie i naszych bliskich. Koronawirus jest groźny: ostatnie miesiące pokazały, że jest niebezpieczny nie tylko dla osób starszych, ale może być także śmiertelnym zagrożeniem dla 20. czy 30.latków.
 

 

Jak w dobie pandemii zachowują się mieszkańcy regionu tarnowskiego?
Jestem przekonany, że jak dotychczas to bardzo odpowiedzialnie. Ludzie zachowują odległość, unikają kontaktów z innymi. Co więcej - nie wkradła się w nasze życie panika. Oczywiście trzeba mieć świadomość zagrożenia, ale na pewno nie wolno panikować. Panika i emocje to bardzo źli doradcy. Dlatego bardzo proszę o powagę i rozsądek oraz o zachowanie zasad bezpieczeństwa.

 

Ale w ostatnim czasie liczba zakażonych w Polsce rośnie?
Generalnie jest to tendencja ogólnoświatowa. W porównaniu do innych państw Europy, sytuacja w Polsce jest dobra. To efekt poluzowania zasad i rygorów sanitarnych. Teraz jest czas na ich korygowanie. Radzimy sobie jednak z tą pandemią. Oczywiście nikt, nawet najlepsi znawcy przedmiotu, nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie: w jakim kierunku to wszystko zmierza. Jestem przekonany, że dzięki poświęceniu i determinacji tę walkę wygramy.

 

Pandemia spowodowała nie tylko strach przed chorobą, ale także problemy gospodarcze. W sukurs przedsiębiorcom, ale także pracownikom, przyszło państwo. Udało się to zrealizować? Temu służy Tarcza Antykryzysowa?
Tarcza Antykryzysowa to przede wszystkim ratowanie gospodarki. Ponadto ma ona bardzo ważny charakter solidarnościowy. Ma wspierać tych wszystkich, którzy w wyniku epidemii stracili pracę lub obniżył się poziom ich dochodów. Już sam fakt, że Tarczę Antykryzysową poparli także posłowie i senatorowie opozycji wskazuje, że zaproponowaliśmy rozwiązania systemowe – dobre i kompleksowe. Dzięki rządowi Zjednoczonej Prawicy udało się przeprowadzić kraj na ile to było możliwe, w miarę bezpiecznie przez ten pierwszy okres epidemii. Dane Eurostatu pokazują, że Polska gospodarka, ucierpi na koronawirusie w mniejszym stopniu niż gospodarki większości krajów Unii Europejskiej, ale także innych państw rozwiniętych. Nie da się ukryć, że dzięki Tarczy Antykryzysowej Polska może wyjść obronną ręką z tej trudnej sytuacji. Nigdy żadne państwo w dobie kryzysu nie przeznaczało tak dużych środków na walkę z żadnym kryzysem. To jest 10 proc. dochodu narodowego, ponad 200 mld zł, blisko 50 proc. budżetu państwa. Dzięki tym środkom Polska może z dzisiejszej bardzo trudnej sytuacji wyjść obronną ręką. Musimy pamiętać o tym, że odpowiedzialne rządzenie polega na tym, aby zadbać o tych, którzy są dostawcami środków do budżetu państwa. To są przedsiębiorcy i rolnicy, wszystkie sektory gospodarki …

 

Kryzys uderzył we wszystkie sektory gospodarki?
Tak, kryzys uderzył praktycznie we wszystkich. To wielki sprawdzian dla rządzących. Wierzę, że dzięki rozwiązaniom zawartym w tarczy antykryzysowej uda się ograniczyć negatywne skutki kryzysu. Przypomnę, że z inicjatywy Prezydenta Andrzeja Dudy w tarczy antykryzysowej znalazły się także zapisy, dotyczące m.in. mikroprzedsiębiorców i rolników. Ta ustawa uchroniła prawie 700 tysięcy mikrofirm i samozatrudnionych, czyli tych, których w Polsce jest najwięcej, przed utratą pracy, przed bezrobociem.

 


Prezydent Andrzej Duda doprowadził do tego, że pakietem objęto rolników, którzy zwolnieni są ze składki KRUS przez trzy miesiące. Jak ocenia Pan te propozycje?
Bardzo dobrze, że rolnicy zostali zrównani z przedsiębiorcami. Oczywiście należy zdawać sobie sprawę, że rolnicy składkę na KRUS płacą co trzy miesiące i jest ona mniejsza niż składka przedsiębiorców płacona na ZUS, więc i skala tego wsparcia dla rolników jest mniejsza. Jednak zasada równego traktowania powinna być zastosowana. Widzimy, że Prezydent patrzy na problem całościowo, uznał, że należy rolników w obliczu kryzysu zrównać z przedsiębiorcami.

 

A co będzie, gdy pandemia potrwa dłużej…

Jeśli – nie daj Panie Boże – epidemia miałaby trwać dłużej, to moim zdaniem tarcza antykryzysowa musiałaby zostać przedłużona. Oczywiście to nie jest tak, że w dobie kryzysu państwo w stu procentach pokryje straty firm. Tak nie dzieje się nigdzie na świecie. Ale państwo jest od tego, by pomóc przetrwać ten niezwykle trudny czas. Stąd inicjatywa Rządu i Prezydenta. Chcę też podkreślić ważną rolę Narodowego Banku Polskiego, którego działania także są znacznym wsparciem dla  polskiej gospodarki.

 

Polska, zdaniem specjalistów, wprowadziła najsilniejszą tarczę antykryzysową w regionie.

Analiza metod wspierania gospodarki przez kraje regionu, podczas kryzysu, wywołanego pandemią koronawirusa, wskazuje, że Polska wprowadziła najsilniejszą tarczę antykryzysową. Polska należy  do tej grupy rynków, które mogą sobie pozwolić na reakcję na recesję, związaną z Covid-19, podobną do rynków rozwiniętych. Polska wdrożyła największy fiskalny program pomocowy oparty na luzowaniu ilościowym w całym regionie. Środki pomocowe wdrożone przez Polskę stanowią około 11 proc. PKB.

 

Jakie wsparcie można było otrzymać w ZUS?

Było to przede wszystkim zwolnienie ze składek za marzec, kwiecień i maj 2020 r. dla osób prowadzących działalność. Zwolnienie dotyczyło składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Emerytur Pomostowych. Zarówno przedsiębiorca, jak i pracujące dla niego osoby zachowały w tym czasie prawo do świadczeń zdrowotnych i z ubezpieczeń społecznych za okres zwolnienia ze składek. Wnioski o zwolnienie z opłacania składek można było składać do 30 czerwca 2020 r. Wprowadzono także świadczenie postojowe dla osób, które wykonują umowy cywilnoprawne (umowy zlecenia, agencyjne, o dzieło). Świadczenie co do zasady wynosiło 2080 zł (80 proc.  minimalnego wynagrodzenia) i jest nieoskładkowane oraz nieopodatkowane. Pojawiły się także świadczenie postojowe dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Świadczenie to wynosiło także 2080 zł i także było nieoskładkowane oraz nieopodatkowane. Warunkiem uzyskania świadczenia jest, aby przychód w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku spadł o co najmniej 15 proc. w stosunku do miesiąca poprzedniego. Poza tym rozpoczęcie działalności musiało nastąpić przed 1 kwietnia br. Nie trzeba zawieszać działalności, ale świadczenie przysługuje także tym, którzy zawiesili ją po 31 stycznia br. Osoby prowadzące działalność, rozliczające się w formie karty podatkowej, które korzystają ze zwolnienia z podatku VAT, otrzymają świadczenie postojowe w wysokości 1300 zł. Małe, jednoosobowe firmy mogły także skorzystać ze wsparcia, z powiatowych urzędów pracy, w kwocie do 5 tysięcy złotych. Wynika z tego, że małe firmy, w formie zwolnień ze składki ZUS i dotacji skorzystały w tym okresie z pomocy na kwotę około 10 tysięcy złotych.

 

Ostatnie miesiące sprawiły, że przekonaliśmy się, iż w sytuacji kryzysowej współpraca Rządu i większości sejmowej z Prezydentem ma znaczenie fundamentalne.
Tak, to bardzo ważne. W takiej sytuacji potrzebujemy współpracy, a nie „wojny na górze”. Kiedy zaczynała się pandemia wywołana przez nowego koronawirusa, przewidywania dla Polski były znacznie gorsze niż stan, z którym dziś mamy do czynienia. W tym czasie musiano podejmować błyskawiczne decyzje, niekiedy radykalne, obarczone dużym ryzykiem. Bo nie ma poradników, jak postępować w takiej sytuacji. Cały czas analizujemy dane, ale chyba mogę już powiedzieć, że ta strategia okazała się skuteczna. Chcieliśmy maksymalnie jak to możliwe ograniczyć przywożenie patogenu do Polski. I to udało się.

 


Ważniejsze jest ratowanie życia ludzi, czy ratowanie gospodarki?
Na to pytanie odpowiedziałem w pierwszych słowach naszej rozmowy. Życie człowieka to wartość bezcenna. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, by uniknąć sytuacji, w której w wyniku niekontrolowanego rozwoju epidemii zabrakłoby sprzętu, pomocy służb medycznych. Tak było w Włoszech, w Hiszpanii, we Francji. Przypomnę, że instrukcje w niektórych krajach zalecały ratowanie w pierwszej kolejności tych lepiej rokujących. Stworzyliśmy więcej miejsc szpitalnych dla chorych na COVID-19, niż póki co nam potrzebne.  Warto wspomnieć, że w przypadku podejmowania decyzji dotyczących ograniczania gospodarki trzeba brać pod uwagę wiele okoliczności. Ratowanie zdrowia i życia jest priorytetem, ale na nie też trzeba mieć pieniądze. Mam nadzieję, że Polacy zrozumieli sens naszych działań, bo bez ich dyscypliny i zaangażowania opanowanie epidemii nie będzie możliwe. Nadal będziemy sprawiedliwie dzielić środki, które mamy do dyspozycji.
Totalna opozycja przekonuje, że nie radzicie sobie z pomocą przedsiębiorcom.
Proponuję, żeby ta sama opozycja przypomniała sobie jak pomagała przedsiębiorcom w czasie nieporównanie mniejszego kryzysu, który dotknął świat w czasie jej rządów, bo w latach 2008-2012. Wtedy był przyrost bezrobocia, rozplenienie się umów śmieciowych i podwyżka stawki VAT. I kolejna fala emigracji. Sprawne współdziałanie Rządu, Sejmu i Prezydenta zaowocowały szybszym wyjściem Polski z kryzysu, niż się wydawało jeszcze kilka tygodni temu. I tutaj rzecz bardzo istotna: współpraca Rządu, większości sejmowej z Prezydentem ma znaczenie fundamentalne. Tempo proponowania i wcielania w życie propozycji oraz rozwiązań mogło być bardzo szybkie, bo działaliśmy razem, zgodnie. Prezydent współpracujący z Rządem to warunek nieodzowny, by działać skutecznie, konkretnie i szybko.

Tarcza Antykryzysowa od początku była zaprojektowana elastycznie…
Tak, bo wymaga tego sytuacja. Od samego początku zakładaliśmy jej rozbudowę i dostosowanie do pojawiających się nowych okoliczności i związanych z nimi potrzebami.

Na 100 dni po ogłoszeniu stanu epidemii, mieliśmy już przekazanych 100 mld zł na ratowanie pięciu milionów miejsc pracy. Dzisiaj jest to już ponad 120 miliardów. Nasze decyzje były najlepszymi z możliwych. Bezrobocie wzrosło, ale o kilka razy mniej niż w innych krajach UE.

Prawica nie zapomniała także o samorządach…
To prawda. Powstał rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych. Są to środki przeznaczone na dotacje dla gmin, powiatów i miast, w wysokości od 0,5 mln zł aż do ponad 93 mln. Łącznie w skali całego kraju jest to aż 6 miliardów złotych (5 mld dla gmin i miast na prawach powiatu i 1 mld dla powiatów ziemskich). Kwoty dotacji dla poszczególnych samorządów wynikały z relacji wydatków majątkowych oraz zamożności gmin i powiatów.

Na co będzie można przeznaczyć tę dotację?
Środki przekazane przez Rząd będzie można wykorzystać na bliskie ludziom inwestycje, m. in. remonty szkół i przedszkoli, inwestycje w wodociągi i kanalizację, budowę żłobków, drogi – a także inne niezbędne lokalnie działania. Fundusz będzie wsparciem dla samorządów, które odpowiadają za 40% publicznych wydatków inwestycyjnych. Fundusz pozwoli im realizować kolejne plany, a gminy nie będą musiały się zadłużać lub zwalniać pracowników, żeby móc prowadzić zaplanowane inwestycje. Ale także dla małych i średnich firm – realizatorów zadań inwestycyjnych samorządów. To kolejny zastrzyk środków, który pozwala nie tylko na utrzymanie miejsc pracy, ale także na rozwój firm. To środki także dla mieszkańców – bo ważne dla nich inwestycje będą mogły być inicjowane i kontynuowane, co przyczyni się do podnoszenia jakości życia. Jednocześnie pieniądz inwestycyjny będzie krążył w lokalnej gospodarce: firmy kupują materiały w miejscowych hurtowniach i wypłacają wynagrodzenia pracownikom, którzy z kolei robią zakupy na najbliższym targowisku. Wnioski będą kierowane do Prezesa Rady Ministrów elektronicznie, za pośrednictwem wojewody. Środki za pośrednictwem wojewodów trafią na rachunki samorządów najpóźniej we wrześniu 2020 r. Pieniądze będą przyznawane w formie przelewów na wniosek samorządów – bez zbędnej biurokracji. To bezprecedensowe wsparcia dla każdej gminy i każdego powiatu w Polsce.

 

Europa i Polska potrzebują ogromnego zastrzyku inwestycyjnego.
Inwestycje zawsze pobudzają gospodarkę, a ich rola w przeciwdziałaniu kryzysom jest zasadnicza. Dlatego wywalczyliśmy lepsze zasady niż to, co Komisja Europejska proponowała, czyli możliwość zaangażowania 50 proc. środków natychmiast bez zobowiązywania się do celu klimatycznego. Te dotacje razem z uprzywilejowanymi pożyczkami to ok. 160 mld euro dla Polski. W bieżącym kursie euro to ok. 750 mld zł. To bardzo dobry zastrzyk na cele rozwojowe, zwiększone dotacje na cele rolne i na transformację energetyczną. Polska jest największym beneficjentem Funduszu Spójności. Uzyskaliśmy największe środki w ramach UE. Polska była krajem współdecydującym podczas negocjacji w Brukseli. Otrzymaliśmy blisko 3 mld zł dodatkowo na rozwój najmniej zamożnych polskich regionów. Nasze zwycięstwo to nie tylko zwycięstwo dla Polski, ale całej Europy.
1 września rok szkolny rozpocznie się tradycyjnie w szkołach, zajęcia będą odbywały się w budynku szkolnym w salach lekcyjnych. Jesteśmy na to gotowi?
Chcemy, aby podstawowym modelem pracy w nowym roku szkolnym był tradycyjny model, w którym dzieci spotykają się z nauczycielami, zajęcia odbywają się w szkołach. Będą obowiązywały zasady higieny osobistej, m. in. obowiązek dezynfekcji rąk. Minister Edukacji Narodowej we współpracy z Głównym Inspektorem Sanitarnym i Ministerstwem Zdrowia przygotował wytyczne, które mówią, w jaki sposób zorganizować prace szkół i placówek oświatowych tak, aby uczniowie, nauczyciele, personel, mogli czuć się bezpiecznie.


Powoli wracamy do normalności?
Ta normalność jest nam wszystkim bardzo potrzebna, ale jeszcze nie wszędzie jest możliwa. Brak kontaktów z bliskimi i z rodziną jest trudnym do zaakceptowania stanem. Pamiętam te tygodnie absolutnej izolacji i strasznych zakazów. Ale w tamtym czasie ważnym światełkiem była modlitwa. Bardzo dziękujemy lekarzom i służbom medycznym – to bardzo potrzebna wdzięczność. Ale należy też podziękować księżom i wielu osobom świeckim, które w tamtym czasie dużym wysiłkiem budowały możliwości zdalnej modlitwy i trwania wspólnoty. To nie zawsze było łatwe, ale bardzo wiele parafii ten egzamin zdało bardzo dobrze. Okazało się, że bardzo wiele osób chciało uczestniczyć w modlitwach we własnej parafii, chociaż znacznie łatwiejszy był dostęp do Telewizji Trwam czy Portalu Jasna Góra. Na mojej stronie internetowej udostępniałem liczne linki pomagające w takim duchowym kontakcie. I siła modlitwy: codzienny śpiew suplikacji, Różaniec i Koronka do Miłosierdzia Bożego.
Ten wymiar duchowy to także nasze wartości i emocje narodowe. Jest miesiąc sierpień, tak ważny w naszej historii: Powstanie Warszawskie, Cud nad Wisłą i Solidarność. W tym roku szczególna 100. Rocznica Bitwy Warszawskiej, słusznie nazywanej cudem. Uratowaliśmy Europę przed zalewem bolszewickim, pokonaliśmy ogromną przewagę nacierających wojsk. Żołnierze, generałowie, Piłsudski, Witos, kryptolodzy, harcerze, młodzież gimnazjalna i Ksiądz Skorupka i wielu, wielu …
Mamy nadzieję, że ta pandemia minie za kilka miesięcy. Sceptycy mówią, że trochę później. Życzę wszystkim dużo zdrowia i siły na ten trudny czas. Życzę, aby solidarność społeczna, szczególnie wyzwolona w nas 40 lat temu, towarzyszyła nam i pomagała każdego dnia. Czas tej pandemii to duże wyzwanie gospodarcze, ale także rodzinne i społeczne. Życzę, abyśmy w tym trudnym czasie wytrwali w naszych wartościach! Życzę, abyśmy jak najszybciej wrócili do normalności, do licznych spotkań i aktywności społecznych ..

 


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr092020

bs2020a

arteon

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .