Reklama
Sejmik. Radni wybierali i...nie wybrali
WYDARZENIA - Region Tarnowski
piątek, 20 listopada 2020 21:26

Edward Czesak został dzisiaj odwołany z funkcji członka zarządu województwa małopolskiego. Podczas dzisiejszej nadzwyczajnej sesji sejmiku samorządowego województwa małopolskiego, z funkcji wiceprzewodniczącej miała być odwołana Iwona Gibas. Ta sama radna miała być powołana na członka zarządu, właśnie w miejsce Edwarda Czesaka, natomiast wiceprzewodniczącym sejmiku samorządowego województwa małopolskiego, miał zostać radny i szef Komisji Finansów, Wojciech Skruch. Do tych drugich zmian jednak nie doszło, bo… kandydatura Iwony Gibas nie została uzgodniona w władzami partii. Kiedy podczas sesji okazało się, że głosowania nad uzupełnieniem składu zarządu nie będzie, radni opozycji: Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, wyszli z sali obrad (z racji pandemii wybory, które muszą być tajne zorganizowano w Muzeum Lotnictwa w Krakowie). Opozycyjny radny Krzysztof Nowak nie ma złudzeń. – Marszałka czeka teraz bardzo trudna rozmowa z władzami partii, w kuluarach mówiło się, że na kwadrans przed 15, został wezwany na dywniak przez władze partii w Warszawie. To początek końca PiS w Małopolsce – przekonuje radny Krzysztof Nowak.

Jak dowiedziała się nasza redakcja nominację Iwony Gibas zablokowała "frakcja profesorska", do której należą profesor Ryszard Terlecki (szef klubu PiS oraz wicemarszałek Sejmu), profesor Włodzimierz Bernacki (nowy wiceminister edukacji, a zarazem senator) wspierani przez kilku posłów z Małopolski, w tym szefa struktur Prawa i Sprawiedliwości, w Tarnowskim Okręgu Wyborczym, posła Wiesława Krajewskiego. Ta frakcja foruje na jedno ze stanowisk w Małopolsce, albo na członka zarządu województwa albo wicewojewody małopolskiego, sekretarza PiS w Tarnowie, radnego Ryszarda Pagacza.

Szkopuł w tym, że z naszych ustaleń wynika, iż nawet jeśli marszałek Witold Kozłowski zgłosi go na członka zarządu, to… w tajnym głosowaniu może liczyć na 15, maksymalnie 17 głosów, a potrzebuje ich co najmniej 20. To sposób na wybatożenie kandydata frakcji profesorów. Teoretycznie Ryszarda  Pagacza mogliby poprzeć radni PO i PSL (warto wspomnieć, że w 2001 roku Ryszard Pagacz startował z listy PSL do Senatu i miał całkiem dobry wynik, około 40 tysięcy głosów). Teoretycznie, bo w praktyce, jak będą mogli w tej sytuacji to, będą chcieli „dokopać” prawicy i zagłosują przeciwko. Kto zatem zostanie członkiem zarządu województwa małopolskiego? Czy region tarnowski jest wstanie przeforswać swojego człowieka?

Nie da się wykluczyć, że ostatecznie władze partii zgodzą się na Iwonę Gibas. Tak samo jak nie można wykluczyć, że ostatecznie frakcji profesorskiej uda się przekonać 20 radnych PiS i wybrać Ryszarda Pagacza. Oczywiście w grę wchodzi inne rozwiązanie: kandydat kompromisowy. Na taki scenariusz wskazuje jeden z tarnowskich posłów Prawa i Sprawiedliwości. – Mógłby być to jeden z radnych, albo ktoś z poza sejmiku. My w Tarnowie mamy kilku dobrych kandydatów: dyrektora KRUS Piotra Wójcika, wiceprezesa jednej ze spółek córek Tauron Barbarę Łuszcz, prezesa Izby Rzemieślniczej Andrzeja Kutę, oczywiście w grę wchodzą nasi radni do sejmiku: Józef Gawron, Wojciech Skruch czy Piotr Dziurdzia – dodaje.

Piotr Wójcik, który szefuje tarnowskiemu oddziałowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – jak mówią nam nasi informatorzy - widzi się jednak gdzie indziej, w zarządzie Zakładów Azotowych. W ten sposób frakcja profesorska miałaby dać pstryczka wieloletniemu szefowi tarnowskich struktur PiS, Edwardowi Czesakowi.

Według nieoficjalnych informacji do których dotarła nasza redakcja, możliwe, że kolejna sesja sejmiku województwa zostanie zwołana na najbliższy czwartek.

(mir)


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr112020

bs2020a

arteon

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .