Reklama
Dębno. Wyklętym: cześć, honor i chwała
WYDARZENIA - Dębno
piątek, 05 marca 2021 00:02

Pandemia sprawiła, że tegoroczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w całym kraju, miały ograniczony charakter. Żołnierze Wyklęci to bohaterowie walki z sowietyzacją Polski po II wojnie światowej. To oni zakończeniu okupacji hitlerowskiej nie złożyli broni. Pozostali niezłomni i postanowili powstrzymać idący ze wschodu, niczym burza, stalinowski reżim. Bronili Polaków przed kradzieżami i gwałtami MO, UB czy NKWD. W zamian za ofiarną walkę w obronie wartości jaka była Niepodległość Ojczyzny wielu z Nich poległo, innych zamęczono w więzieniach ciągłymi przesłuchaniami i torturami, a jeszcze inni po okrutnych śledztwach przechodzili pokazowe procesy, które były kpiną z wymiaru sprawiedliwości. Ci bohaterowie swoją ideową walką stali się symbolem do naśladowania dla pokolenia, które stworzyło Solidarność i otwarło Polsce, a także innym krajom drogę do wolności. – Co roku oddajemy im cześć. W latach powojennych dodawali Polakom woli walki, woli przetrwania pod sowieckim zniewoleniem – mówi naszej redakcji wójt Wiesław Kozłowski.

Wyklęty z Dębna

Kazimierz Rzepka urodził się 1 marca 1915 roku w Biadolinach Szlacheckich, w  roku 1921 rozpoczął naukę w Szkole Podstawowej w Biadolinach Szlacheckich. Uczył się tutaj przez cztery lata, a następnie został przeniesiony do Tarnowa, gdzie ukończył ostatnie dwa lata nauki. W latach: 1930 – 1934 uczył się w Korpusie Kadetów w Rawiczu, po jego ukończeniu i zdaniu matury, kontynuował naukę w Szkole Podchorążych Piechoty. 15 października 1936 roku otrzymał stopień podporucznika. Służył w 8 Pułku Piechoty Legionów w Lublinie na stanowisko dowódcy plutonu I Kompanii Karabinów Maszynowych I Batalionu. Był żołnierzem Polskiego września. 23 września 1939 roku został ranny i dostał się do niemieckiej niewoli, do obozu przejściowego w Krasnobrodzie, z którego uciekł w grudniu 1939 roku i dotarł do Francji. W czasie kampanii francuskiej został czterokrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Wojennym (odznaczenie francuskie). Znowu dostał się do niewoli niemieckiej; 24 czerwca 1941 roku udało  mu się uciec z obozu podziemnym tunelem. Po ucieczce, przekroczył granicę i udał się w kierunku Hiszpanii. We wrześniu 1941 roku dotarł do Madrytu, gdzie po raz trzeci został aresztowany przez frankistowską policję i tak jak wielu innych Polaków, nielegalnie przekraczających, po upadku Francji granicę francusko-hiszpańską, został osadzony w obozie koncentracyjnym w Miranda de Ebro. 22 stycznia 1942 roku, wykorzystując zamieszanie spowodowane zorganizowanymi w obozie zawodami sportowymi, został przez kolegów ukryty w śmieciach i wywieziony wozem poza teren obozu. Przez Portugalię dotarł do Gibraltaru, skąd 13 kwietnia 1942 roku udało  mu się wyjechać do Wielkiej Brytanii. Po przeszkoleniu wrócił do Polski jako cichociemny.  Por. „Ognik” brał udział w licznych szkoleniach patroli dywersyjno-sabotażowych. Zmarł na udar serca w dniu 26 listopada 1943 roku.  W późniejszym czasie, po ekshumacji został przeniesiony i pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, obok kwatery Obrońców Lwowa.


(mir)


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

tymeksiepomaga

oferta-edu

pr042021

reklamamariola

fbprofil

 

arteon

bs2020a

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .